Recepta na piękne ciało? Wielu z nas odpowie, że to zrównoważona dieta i regularna aktywność fizyczna. Jest to prawda, ale niestety są miejsca, które potrafią opierać się nawet najskuteczniejszym ćwiczeniom. Jak poradzić sobie z częściami ciała, które najtrudniej wymodelować?
Marzenia o szczupłej sylwetce często pociągają za sobą działania, które choć przynoszą szybkie rezultaty, na dłuższą metę mogą okazać się nieodpowiednie. Tak bywa na przykład z rygorystycznymi dietami, które mocno obciążają organizm i ostatecznie negatywnie wpływają na wygląd – osłabiając włosy, cerę i zostawiając ślad dawnej wagi w postaci wiotkiej skóry.
Trudne miejsca kobiecego ciała
Jest to szczególnie widoczne w tzw. problematycznych partiach ciała, takich jak piersi, ramiona i pachy, a także brzuch, pośladki, uda, kolana i łydki. Skóra w tych miejscach jest szczególnie narażona na wiotczenie, a jeszcze trudniej przywrócić jej dobry wygląd, gdy problem braku jędrności już zaistniał – mówi dr Agnieszka Tomala z Beauty Club Lemoné w Częstochowie. – Dlatego już na początkowym etapie chudnięcia warto zadbać o odpowiednie uelastycznienie za pomocą stosowanych w domu kremów i balsamów. Aby wzmocnić ich działanie, można zaopatrzyć się w specjalne przyrządy przeznaczone do masażu ciała, które pomogą równomiernie rozprowadzić limfę i zapobiegną powstawaniu cellulitu, a jednocześnie uelastycznią skórę.
Regularna domowa pielęgnacja, rozpoczęta odpowiednio wcześnie, powinna ujędrnić skórę, jednak czasem nawet to okazuje się niewystarczające. Jeśli spadek wagi był bardzo duży lub wiotka skóra na długo została zaniedbana, kremy i masaże najprawdopodobniej okażą się zbyt słabe. W takiej sytuacji warto skorzystać z specjalistycznych zabiegów, dedykowanych problemowi braku jędrności skóry – radzi dr Agnieszka Tomala. Rozwiązaniem mogą być nowoczesne, ale przebadane technologie, m.in. HIFU wykorzystywane w urządzeniu Ultraskin II, które gwarantują zarówno efekty, jak i bezpieczeństwo.
Większość gabinetów kosmetycznych i medycyny estetycznej ma w swojej ofercie zabiegi ujędrniające – różnią się one technologią, liczbą koniecznych do przeprowadzenia serii i skutecznością. Swoim pacjentom polecam Ultraskin II – urządzenie wykorzystujące technologię skupionych fal ultradźwiękowych o dużym natężeniu HIFU – mówi dr Beata Kociemba z Beauty Derm w Warszawie. – Zaletą tego urządzenia jest możliwość stymulacji głębokich partii skóry bez naruszania ciągłości naskórka, czego wynikiem jest lipoliza miejscowych złogów tkanki tłuszczowej i natychmiastowy efekt liftingu. Technologia HIFU została przebadana i doceniona prze lekarzy zajmujących się nie tylko medycyną estetyczną. Pozwala ona przeprowadzić zabieg, którego rezultat jest widoczny natychmiastowo, a pacjent nie przechodzi po nim okresu rekonwalescencji i od razu może wrócić do swojej zwykłej aktywności – dodaje dr Beata Kociemba.
– Ze wszystkich urządzeń, wykorzystujących tę technologię, Ultraskin II gwarantuje lekarzowi największą kontrolę w regulowaniu gęstości i długości impulsów, co widocznie przekłada się na efekt zabiegu oraz znacząco zmniejsza stopień odczuwanego przez pacjenta bólu. Już jeden zabieg z użyciem Ultraskin II pozwala osiągnąć natychmiastowe napięcie skóry ciała i redukcję tkanki tłuszczowej, natomiast w przeciągu kolejnych 3 miesięcy widoczny staje się efekt liftingu, który utrzymuje się nawet do 5 lat.