Trwa ładowanie...

Kiedy wypadanie włosów powinno nas zaniepokoić i skłonić do szerszej diagnostyki?

Wypadanie włosów jest normalnym zjawiskiem fizjologicznym pod warunkiem, że tracimy dziennie około 50-100 włosów. Jeśli zaobserwujemy, że jest to dużo większa ilość to sygnał, że możemy mieć już do czynienia z nadmiernym wypadaniem włosów. Dodatkowe symptomy, na które warto zwrócić uwagę, to m.in.: mocno przerzedzające się włosy na czubku głowy lub na boku, tworzące się zakola, cofająca się linia włosów, włosy przetłuszczające się szybciej niż dotychczas czy swędząca skóra głowy.

Zobacz film: "Odporność a COVID-19. Jak działa laktoferyna?"

Artykuł jest częścią akcji "Pomyśl o sobie – sprawdzamy zdrowie Polaków w pandemii". Wypełnij TEST i dowiedz się, czego tak naprawdę potrzebuje twój organizm.

spis treści

1. Wypadanie włosów - objaw niektórych chorób

Przyczyn wypadania włosów jest bardzo wiele. Mogą wynikać m.in. z podłoża stresowego lub genetycznego, z błędów dietetycznych i niedoborów pokarmowych, zaburzeń gospodarki hormonalnej, braków w mikro- i makroelementach np. żelaza czy cynku.

- Wpływ na kondycję i wypadanie włosów mają zarówno czynniki zewnętrzne, jak i wewnętrzne, powiązane ze zdrowiem naszego organizmu. Problemy z włosami objawiające się pogorszeniem ich kondycji i wypadaniem mogą świadczyć o wielu schorzeniach i chorobach, takich jak: zaburzenia hormonalne np. niedoczynność lub nadczynność tarczycy, choroby autoimmunologiczne np. łuszczyca, choroba Hashimoto, zespół policystycznych jajników, anemia, choroby skóry owłosionej np. łojotokowe zapalenie skóry, łupież, zapalenie mieszków włosowych, przewlekłe choroby ogólnoustrojowe np. cukrzyca, choroby zakaźne czy nietolerancje pokarmowe - wymienia Anna Mackojć, trycholog i biotechnolog z Instytutu Trychologii.

Dlatego kluczowe znaczenie w walce z wypadaniem włosów mają konsultacja ze specjalistą, współpracującym w razie potrzeby z lekarzami różnych specjalizacji i diagnostyka, służąca znalezieniu przyczyny problemu.

2. Wypadanie włosów - sprawa dla trychologa

Anna Mackojć, trycholog i biotechnolog z Instytutu Trychologii nie ma wątpliwości. Jeśli dostrzegamy niepokojący sygnały, związane z pogorszeniem stanu włosów i ich wypadaniem, warto jak najszybciej wybrać się na konsultację do trychologa.

- Należy zabrać ze sobą wyniki badań laboratoryjnych wykonane do roku przed wizytą. Przede wszystkim morfologię krwi i również dodatkowe, jak na przykład poziom witamin, poziom żelaza, poziom hormonów tarczycy, do których należy badanie TSH, ft3, ft4, Anty TPO, Anty Tg czy określenie poziomu ferrytyny. W trakcie wizyty u doświadczonego trychologa realizowany jest szczegółowy wywiad, omawiany czas danego trwania problemu, z którym zgłaszamy się, jak również m.in.: współistniejące choroby czy dieta. Omawiane są również wyniki badań krwi, które pacjent przyniósł ze sobą i ewentualnie zlecane kolejne, analogicznie do występującego problemu.

Kluczowym elementem wizyty, który może skłonić specjalistę do rozszerzenia diagnostyki czy rekomendacji skonsultowania się z lekarzem wybranej specjalizacji, jest wykonanie trichoskopii. Trichoskopia to bezbolesne badanie diagnostyczne przy użyciu cyfrowej kamery, połączonej z monitorem komputera. Za pomocą mikrokamery o różnym stopniu powiększenia oraz z czterema rodzajami światła, trycholog dokładnie obserwuje stan skóry głowy, włosa, naczynek, zwracamy uwagę na cechy okołomieszkowe oraz międzymieszkowe.

- Dzięki badaniu trycholog może ocenić kondycję i wygląd skóry głowy, ujść mieszków włosowych i łodyg włosów. Punktem wyjścia do zahamowania wypadania włosów jest wizyta u specjalisty i dobra diagnostyka, aby odnaleźć źródło problemu. Trycholog często także współpracuje z lekarzami różnych specjalizacji, aby m.in. odpowiednie przypadki wspierać leczeniem farmakologicznym. Kiedy na przykład okazuje się, że pacjent cierpi na niedoczynność tarczycy, konieczne jest wprowadzenie leczenia przez endokrynologa i dopiero w następnej kolejności można wdrożyć terapię trychologiczną - wyjaśnia Anna Mackojć.

3. Wypadanie włosów a stres

Coraz częściej i więcej w kontekście wypadania włosów mówi się o stresie. Ma na to wpływ również trwająca pandemia koronawirusa. Stres wpływa destrukcyjnie na kondycję włosów. Napięcie psychiczne obniża naszą odporność, co może wywoływać lub zaostrzać objawy wielu schorzeń i chorób.

Włosy są najczulszym barometrem zdrowia, który odzwierciedla kondycję organizmu, sygnalizuje m.in. niedobory witamin i minerałów, niski poziom żelaza czy rozregulowanie organizmu. Stres odbija się na zdrowiu całego organizmu, również na włosach, powodując ich osłabienie i prowadząc często do łysienia.

- Przeżywanie silnego i przewlekłego stresu może spowodować przedwczesne przejście włosów w fazę spoczynku, przyczyniać się do zapalenia mieszków włosowych i osłabienia struktury włosa. U niektórych osób, gdy organizm nie radzi sobie w sytuacjach napięcia psychicznego, może nawet wystąpić łysienie spowodowane stresem. Spotykamy się z jego różnymi formami, mogą to być na przykład ogniska całkowitego wyłysienia, podobne jak w przypadku łysienia plackowatego, jak również równomierne, ale mocno zauważalne zmniejszenie się gęstości całej fryzury, jak w przypadku łysienia telogenowego. Permanentny stres jest częstą przyczyną wypadania włosów - wyjaśnia Anna Mackojć.

Jednym ze specyficznych zaburzeń, które może także pojawiać się w wyniku stresujących sytuacji jest trichotillomania, czyli niekontrolowany przymus wyrywania sobie włosów z różnych części ciała, najczęściej z głowy. Efektem trichotillomanii może być pojawienie się na skórze miejsc kompletnie pozbawionych włosów. Ryzkiem zmagania się z tym zaburzeniem mogą być obarczone właśnie osoby z brakiem umiejętności radzenia sobie ze stresem.

Stres jest także powiązany z procesem siwienia. W 2020 roku naukowcy z Uniwersytetu w Harwardzie potwierdzili tezę, że stres może powodować siwienie włosów. Udało się im ustalić, iż ostry stres upośledza funkcjonowanie komórek macierzystych odpowiedzialnych za produkcję pigmentu w mieszkach włosowych. To powoduje, że zapas pigmentu wyczerpuje się na zawsze, w efekcie włosy stają się siwe.

- Sytuacje stresowe uruchamiają w organizmie procesy neuronalne, hormonalne oraz immunologiczne i powodują ich rozregulowania. Na przykład hormony uwalniane w nieprawidłowych ilościach wpływają na zachwianie homeostazy i gospodarki metabolicznej organizmu. W efekcie dochodzi do zakłócenia działania układu immunologicznego, co odbija się także na zdrowiu i wyglądzie włosów. Długotrwały i silny stres, z czego wiele osób wciąż nie zdaje sobie sprawy, może prowadzić do wielu schorzeń, w tym także do utraty włosów - ostrzega trycholog.

Anna Mackojć ostrzega, że przyczyną wypadania włosów może być stres
Anna Mackojć ostrzega, że przyczyną wypadania włosów może być stres

4. Wypadania włosów a przyjmowane leki

Ekspertka zauważa, że również niektóre leki mogą przyczynić się do wypadania włosów jako skutku ubocznego leczenia danego schorzenia lub choroby. Są to na przykład m.in.: leki hormonalne, leki przeciwdepresyjne, leki przeciwkrzepliwe, leki nasercowe, leki przeciwgrzybiczne, leki przeciwłuszczycowe, leki stosowane przeciwnowotworowe, stosowane np. w chemioterapii, leki przeciwmiażdżycowe, leki przeciwtrądzikowe, leki przeciwwirusowe.

- Zdarza się, że nie sama choroba osłabia nasze włosy, lecz leki, które są wykorzystywane do jej leczenia. Niestety często odstawienie leku, przyczyniającego się do wypadania włosów, może być niemożliwe ze względu na potrzebę kontynuacji leczenia dla dobra pacjenta. Na szczęście w wielu przypadkach polekowe wypadanie włosów ma zwykle charakter odwracalny - uspokaja Anna Mackojć.

5. Wypadania włosów - suplementacja i pielęgnacja

Jeśli jednym z głównym czynników osłabiających włosy jest stres, ekspertka zaleca, by w pierwszej kolejności pomyśleć, jak możemy go zredukować. Ograniczenie stresujących sytuacji w połączeniu z dobrze zbilansowaną dietą ma szansą wpłynąć pozytywnie na kondycję całego organizmu, także włosów. Jeśli stres osłabił nasze włosy, możemy także po konsultacji ze specjalistą wzmocnić włosy zabiegami trychologicznymi.

- Możemy działać miejscowo preparatami trychologicznymi oraz inwazyjnie, czyli zabiegami iniekcyjnymi. Rozwiązania takie pomagają nam wydłużyć fazę wzrostu włosa, nie dopuszczając do szybszego przejścia w fazę spoczynku. Zabiegi iniekcyjne poprawiają ukrwienie skóry głowy, co skutkuje lepszym odżywieniem mieszków włosowych i mocniejszym zakotwiczeniem włosa w mieszku. Ważną kwestią przy wzmożonej utracie włosów jest ich prawidłowy odrost, a więc praca nad porostem jest równie ważna. W tym wypadku świetnie sprawdzi się tu łączenie terapii z naświetlaniami LED, które działać będą na poziomie komórkowym i zwiększają przepływ energii ATP w mieszku włosowym, indukując wzrost włosa i zapobiegając wypadaniu - wyjaśnia trycholog.

Korzystny wpływ może mieć także stosowanie po konsultacji z trychologiem odpowiednich preparatów i zabiegów, wzmacniających włosy. Jedną z najbardziej innowacyjnych i mającą potwierdzenie w badaniach klinicznych jest suplementacja proteoglikanami, które niwelują niekorzystny wpływ stresu na mieszek włosowy. Proteoglikany są związkami wyrównującymi fazę anagenu do prawidłowego czasu jej trwania. Wpływają pozytywnie na aktywację komórek macierzystych w mieszkach włosowych, aby zapoczątkować i wyrównać fazę anagenu. Istotą działania jest brak możliwości przejścia przedwcześnie włosa w fazę telogenu (tzn. wypadania), co jest główną przyczyną utraty włosów po stresie.

Włosy można wzmacniać za pomocą odpowiedniej suplementacji
Włosy można wzmacniać za pomocą odpowiedniej suplementacji (Getty Images)

- Po sytuacjach stresowych ważne jest, aby zacząć działać możliwie jak najszybciej. Niezależnie, czy mówimy o terapii domowej, czy kuracji gabinetowej. Jeśli będziemy zwlekać z podjęciem decyzji o przeciwdziałaniu utraty włosów zbyt długo, sytuacja może okazać się niemożliwa do zatrzymania i następnym krokiem jest dużo dłuższa terapia skoncentrowana wówczas na odroście włosów, która jest trudniejsza niż zapobieganie utraty włosów - tłumaczy Anna Mackojć.

Dla kondycji naszych włosów ważna jest również odpowiednia podaż witamin i składników mineralnych. Warto sięgać po witaminę H, witaminy z grupy B, witaminę C i E. Istotny jest również cynk, jod, krzem, magnez, selen, miedź i żelazo. Ich odpowiednią, indywidualną dawkę należy jednak ustalić z lekarzem specjalistą. Przyjmowanie suplementów na własną rękę może być bowiem bardzo niebezpieczne.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Rekomendowane przez naszych ekspertów

Polecane dla Ciebie
Pomocni lekarze
Szukaj innego lekarza
Komentarze
Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska Media SA z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.